mar 02 2010

dobry doktor, wciąż w pogoni za wiedzą

Kategoria: amerykańskie, testy sprzętu, windows xpadmin @ 19:29

Jeszcze raz los uśmiechnął się do niego. Gdyby nie ciemność, nie spostrzegłby może świateł migających przed nim, nie na powitanie, lecz ostrzegawczo.

Policja przybyła tu przed nim, trzy lub cztery samochody, jak ocenił. Możliwe, że ruszyli w pościg za kimś innym, ale w to wątpił. Prawdopodobnie Narcyz, zdany na siebie, powiedział przedstawicielom prawa to, co powiedział Boone’owi. W takim razie był to komitet powitalny. Chyba już go szukali, dom po domu. A jeśli tu, to w Shere Neck także. Oczekiwano go.

Dzięki zasłonie nocy, zszedł z drogi prosto na pole rzepaku, gdzie mógł się położyć i obmyślić następne posunięcie. Z pewnością niemądrze byłoby zjawić się w Dwyer. Lepiej skierować się teraz do Midian, zapomi­nając o głodzie i zmęczeniu i ufając, że gwiazdy i instynkt go zaprowadzą. Continue reading “dobry doktor, wciąż w pogoni za wiedzą”


mar 02 2010

Obracał głową w lewo i w prawo.

Kategoria: amerykańskie, jak zarobićadmin @ 19:21

Przyszedłeś zobaczyć, czy jestem jednym z was, czy nie!

Nie dał Boone’owi szansy zaprzeczenia, jego unie­sienie przeszło w histerię.

- Siedzę tu i modlę się, żeby ktoś przyszedł; błagam, a ty tu jesteś cały czas i patrzysz, jak się udupiam! Patrzysz, jak się udupiam!

Zaśmiał się ciężko. Potem ciągnął śmiertelnie po­ważnie:

- Nigdy nie zwątpiłem, ani razu. Zawsze wiedzia­łem, że ktoś przyjdzie. Oczekiwałem jednak twarzy, którą rozpoznam. Może Marvina. Powinienem wiedzieć, że przyślą kogoś nowego. To oczywiste. A ty widziałeś, racja? Ty słyszałeś. Nie wstydzę się. Oni mnie nigdy nie zawstydzili. Zapytaj, kogo chcesz. Próbowali. Na okrąg­ło. Dobrali się do mojej pieprzonej głowy i próbowali ją podzielić, próbowali wyrwać ze mnie Dzikich. Ale trzy­małem się. Wiedziałem, że przyjdziesz prędzej czy póź­niej, więc chciałem być gotów. Dlatego to noszę. Continue reading “Obracał głową w lewo i w prawo.”


mar 02 2010

Usiłował popełnić samobójstwo

Kategoria: amerykańskie, jak zarobić, opisy ggadmin @ 19:20

Nie masz czegoś na ból, człowieku? – odezwał się Narcyz, znów zmienionym tonem, tym razem przy­milnym.

- Mam jakieś proszki – odparł Boone, pamiętając pigułki z dostawy Deckera. – Chcesz?

- Co tylko masz.

Boone był zadowolony, że się ich pozbędzie. Prosz­ki trzymały jego głowę w kleszczach, doprowadzając go do punktu, gdzie nie zależało mu na tym, czy żyje, czy już nie. A teraz mu zależało. Znalazł miejsce, do którego mógł pójść, gdzie przynajmniej znajdzie kogoś, kto zro­zumie koszmary, które znosił. Nie potrzebuje proszków, by dotrzeć do Midian. Potrzebuje siły i chęci przebacze­nia. Tę drugą miał w sobie. Tę pierwszą jego poranione ciało będzie musiało znaleźć. Continue reading “Usiłował popełnić samobójstwo”