<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="WordPress/2.9.2" -->
<rss version="0.92">
<channel>
	<title>Ksiegarnia Powiesci</title>
	<link>http://ksiegarnia.moje-powiesci.info</link>
	<description>Kolejny blog oparty na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Mar 2010 19:40:52 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	
	<item>
		<title>Obejrzy je sobie o świcie.</title>
		<description><![CDATA[Prawdopodobnie wybu­dowano go, aby służył całemu regionowi, bo zajmował teren znacznie rozległej szy niż tego wymagały potrzeby Midian. Wiele grobowców imponowało swoimi rozmiara­mi, a nawet z odległości było widać, że układ alejek, drzew i grobów nadawał cmentarzowi wygląd małego miasta.
Boone ruszył w kierunku cmentarza schodząc po zboczu wzgórza, cały czas dobrze widząc samo miasto. Przypływ [...]]]></description>
		<link>http://ksiegarnia.moje-powiesci.info/obejrzy-je-sobie-o-swicie/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Midian to było miasto-widmo.</title>
		<description><![CDATA[O ma­łym Midian mogli zapomnieć kartografowie i ludzie ustawiający drogowskazy, ale czyż nie znalazł się tu ani jeden człowiek cierpiący na bezsenność? Czy dziecko, które bało się, gdy lampa nie świeciła przez całą noc? Bardziej prawdopodobne było to, że czekali na niego Decker i przedstawiciele prawa ukryci w cieniu, aż on głupi da się złapać [...]]]></description>
		<link>http://ksiegarnia.moje-powiesci.info/midian-to-bylo-miasto-widmo/</link>
			</item>
	<item>
		<title>dobry doktor, wciąż w pogoni za wiedzą</title>
		<description><![CDATA[Jeszcze raz los uśmiechnął się do niego. Gdyby nie ciemność, nie spostrzegłby może świateł migających przed nim, nie na powitanie, lecz ostrzegawczo.
Policja przybyła tu przed nim, trzy lub cztery samochody, jak ocenił. Możliwe, że ruszyli w pościg za kimś innym, ale w to wątpił. Prawdopodobnie Narcyz, zdany na siebie, powiedział przedstawicielom prawa to, co powiedział [...]]]></description>
		<link>http://ksiegarnia.moje-powiesci.info/dobry-doktor-wciaz-w-pogoni-za-wiedza/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Złapie tam okazję, dokąd tylko sobie zażyczy</title>
		<description><![CDATA[ Jeśli nie istniało, jeśli było tylko talizmanem dla przerażonych i zagubionych &#8211; to też miało sens. Chciał spotkać śmierć, jaka go oczekiwała w poszukiwaniu krainy nigdzie nie istniejącej. To lepsze niż proszki, lepsze niż bezowocna gonitwa Deckera w poszukiwaniu związków i przyczyn.
Próba doktora, by wykorzenić potwora z Boone’a, skazana była na niepowodzenie. To jasne [...]]]></description>
		<link>http://ksiegarnia.moje-powiesci.info/zlapie-tam-okazje-dokad-tylko-sobie-zazyczy/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Uciekł, z ma­pą i z forsą, zanim strażnicy ustalili przyczynę alar­mu.</title>
		<description><![CDATA[Chociaż odległość z Calgary do Athabaski wynosiła nieco więcej niż trzysta mil, ta podróż przeniosła węd­rowca do granic innego świata. Na północy autostrady były nieliczne, a ludzi jeszcze trudniej było spotkać. Na rozległych obszarach prerii rozciągały się lasy, moczary, gdzie zamieszkała dzikość. Kraina ta stanowiła granicę doświadczeń dla Boone’a. Wyznaczały ją Bonnyville na południowym wschodzie, [...]]]></description>
		<link>http://ksiegarnia.moje-powiesci.info/uciekl-z-ma%c2%adpa-i-z-forsa-zanim-straznicy-ustalili-przyczyne-alar%c2%admu/</link>
			</item>
</channel>
</rss>
