mar 02 2010

skowyt wściekłości, żałośnie ludzki

Kategoria: telekomunikacja, testy sprzętuadmin @ 19:22

Chcesz zobaczyć? – powiedział znów.

Boone odparł półgłosem:

- Nie rób tego.

Nie słyszał. Ostrym szarpnięciem do góry Narcyz oderwał maskę skóry od mięśni pod spodem; zdzierał, aż odkrył swoją prawdziwą twarz.

Boone usłyszał czyjeś krzyki dobiegające zza niego. Drzwi otwarły się i jedna z pielęgniarek stanęła na progu. Widział ją kątem oka: twarz bielsza niż fartuch, usta szeroko otwarte; a za nią korytarz i wolność. Nie mógł jednak oderwać wzroku od Narcyza, dopóki krew wypeł­niająca przestrzeń między nimi wyparła ten drugi widok. Chciał zobaczyć tajemną twarz tego człowieka. Dzikiego pod skórą, Dzikiego przygotowującego go do spokoju Midian. Czerwony deszcz powoli się rozpraszał. Prze­strzeń przejaśniała się. Znów ujrzał tę twarz, przez chwilę, ale nie rozumiał jej złożoności. Czy to anatomia bestii obnażyła się przed nim i warczała, czy też tkanka ludzka dogorywała w wyniku samookaleczenia? Jeszcze chwila, a zrozumie… Continue reading “skowyt wściekłości, żałośnie ludzki”


mar 02 2010

Obracał głową w lewo i w prawo.

Kategoria: amerykańskie, jak zarobićadmin @ 19:21

Przyszedłeś zobaczyć, czy jestem jednym z was, czy nie!

Nie dał Boone’owi szansy zaprzeczenia, jego unie­sienie przeszło w histerię.

- Siedzę tu i modlę się, żeby ktoś przyszedł; błagam, a ty tu jesteś cały czas i patrzysz, jak się udupiam! Patrzysz, jak się udupiam!

Zaśmiał się ciężko. Potem ciągnął śmiertelnie po­ważnie:

- Nigdy nie zwątpiłem, ani razu. Zawsze wiedzia­łem, że ktoś przyjdzie. Oczekiwałem jednak twarzy, którą rozpoznam. Może Marvina. Powinienem wiedzieć, że przyślą kogoś nowego. To oczywiste. A ty widziałeś, racja? Ty słyszałeś. Nie wstydzę się. Oni mnie nigdy nie zawstydzili. Zapytaj, kogo chcesz. Próbowali. Na okrąg­ło. Dobrali się do mojej pieprzonej głowy i próbowali ją podzielić, próbowali wyrwać ze mnie Dzikich. Ale trzy­małem się. Wiedziałem, że przyjdziesz prędzej czy póź­niej, więc chciałem być gotów. Dlatego to noszę. Continue reading “Obracał głową w lewo i w prawo.”


mar 02 2010

Usiłował popełnić samobójstwo

Kategoria: amerykańskie, jak zarobić, opisy ggadmin @ 19:20

Nie masz czegoś na ból, człowieku? – odezwał się Narcyz, znów zmienionym tonem, tym razem przy­milnym.

- Mam jakieś proszki – odparł Boone, pamiętając pigułki z dostawy Deckera. – Chcesz?

- Co tylko masz.

Boone był zadowolony, że się ich pozbędzie. Prosz­ki trzymały jego głowę w kleszczach, doprowadzając go do punktu, gdzie nie zależało mu na tym, czy żyje, czy już nie. A teraz mu zależało. Znalazł miejsce, do którego mógł pójść, gdzie przynajmniej znajdzie kogoś, kto zro­zumie koszmary, które znosił. Nie potrzebuje proszków, by dotrzeć do Midian. Potrzebuje siły i chęci przebacze­nia. Tę drugą miał w sobie. Tę pierwszą jego poranione ciało będzie musiało znaleźć. Continue reading “Usiłował popełnić samobójstwo”


« Poprzednia strona